O nas
Poprzednia wersja strony:
Nasza codzienność
Nasz kanał YT – zapraszamy


Użytkownicy na stronie
Aktualnie online: 1
Dzisiaj: 31
W tym tygodniu: 476
W sumie: 183197

Na mocy uchwały Rady m.st. Warszawy nr XLV/1081/2017 z dnia 16 marca 2017 r. Gimnazjum nr 132 z Oddziałami Integracyjnymi  od dnia 1 września 2017 r. zostało włączone do LVI Liceum Ogólnokształcącego
im. Leona Kruczkowskiego.

(od 31 sierpnia 2018 r. LVI LO im. Rotmistrza Witolda Pileckiego)
Miejscem realizacji obowiązku szkolnego uczniów Gimnazjum w roku szkolnym 2017/2018 i 2018/2019 będzie obecna siedziba Gimnazjum
przy ul. Dzieci Warszawy 42.

Strona internetowa LVI LO [link]

www.56lo.waw.pl

Szanowni Państwo
zapraszamy do śledzenia wydarzeń z życia szkoły na stronie
www.56lo.waw.pl
Strona Gimnazjum nr 132 pozostaje jako archiwum wiadomości

mwm29 września uczniowie klas pierwszych wyjechali na swoją pierwszą wycieczkę. Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu okazało się dużą atrakcją, a wyjazd niezapomnianą przygodą. W oczekiwaniu na zdjęcia zapraszamy do zapoznania się z relacją z wyjazdu przygotowaną przez Aleksandrę Górecką – uczennicę klasy 1a. Oli dziękujemy za wspaniały opis – wszystkim uczestnikom zazdrościmy tylu miłych wspomnień :).

 

 

 

Wycieczka do Muzeum Wsi Mazowieckiej
w Sierpcu

Każda klasa lubi wycieczki. Są one dobrym sposobem na integrację uczniów, zwłaszcza na początku roku szkolnego. Właśnie na taką wycieczkę wybrała się klasa Ia i Ib.

Na dziedzińcu stał wielki autokar. Właśnie nim mieli jechać pierwszoklasiści na swoją pierwszą, wspólną wyprawę. Po kilkunastu minutach oczekiwań wsiedliśmy do autokaru. Nagle wychowawczyni klasy Ia zauważyła, że nie ma jednej uczennicy. Od razu zaczęły się telefoniczne poszukiwania. Na szczęście Kasia w porę przyszła i wtedy można było ruszyć w niezapomnianą podróż.

Opiekę sprawowały nauczycielki z Gimnazjum nr 132: panie: Renata Kocełuch, Dorota Mordak oraz Monika Koziczyńska. W autokarze oprócz podróżników był również kierowca oraz zabawny pan, który obiecał nam, że autokar będzie jechał z prędkością światła.

I faktycznie… podróż minęła nam bardzo szybko. Przed dotarciem do celu, kierowca zawiózł nas do McDonalda. Tam spędziliśmy około czterdziestu minut na pożywieniu się, bo zapowiadało się długie zwiedzanie skansenu, ale – jak zaznaczał przewodnik – bardzo ciekawe.

W końcu znaleźliśmy się na miejscu, czyli w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Wysiedliśmy na parkingu i udaliśmy się do skansenu. Tam powitał nas pracownik ośrodka i zaprowadził  na start naszej „podróży w czasie”. Zostaliśmy podzieleni na dwie grupy, żeby było łatwiej się nam poruszać.

Pierwszą atrakcją był przejazd bryczką po ośrodku. W czasie, gdy jedna grupa jechała, to druga podziwiała dawne powozy oraz rzeźby w drewnie. Potem się zamieniliśmy. Następnie zwiedziliśmy kościół. Dowiedzieliśmy się, że nadal są tam odprawiane msze. Później zaczęła się wyprawa po domach i chatach dawnego, uboższego społeczeństwa.

Najpierw widzieliśmy chatę chłopa. Była ona niewielka, ale urocza. Miała tylko dwa pokoiki. Jeden dla właściciela domku, a drugi dla ewentualnego gościa. Drugim obiektem był nieco większy dom należący do średniej szlachty. On również był ciekawy.

Następnym budynkiem była szkoła. Bardzo ładna, choć skromna. Była jedna sala lekcyjna, w której znajdowało się nie więcej niż siedem ławek. Obok sali lekcyjnej był pokój nauczycielki z małym łóżkiem i biurkiem.

Kolejnym, także uroczym, gospodarstwem było gospodarstwo średniej szlachty. Miało ono chatę z dość obszernymi dwoma pokojami oraz podwórko i małą szopę. Na podwórku stały klatki z królikami. Cała grupa podziwiała przede wszystkim zwierzęta.

Ostatnim etapem podróży po wnętrzach chat, był niewielki dworek. Był to dość obszerny dom z dwoma pięknymi pokojami. Ten budynek wywarł na nas największe wrażenie. Niektórzy nawet stwierdzili, że mogliby tu zamieszkać. Za tym obiektem było podwórko, na którym dawniej hodowano zwierzęta. Ale nie tylko dawniej… chłopcy z Ia poszli zobaczyć jak kiedyś to wyglądało, niestety pogoniły ich gęsi. Były dość złe… chłopcy zdążyli uciec, ale dziewczyny z Ib nie. Tak więc gęsi goniły całą grupę. Dla wielu uczestników wycieczki było to najśmieszniejsze i niezapomniane wydarzenie.

Zaraz po zajściu z gęsiami rozpoczęła się nauka robienia kwiatów, którymi kiedyś ozdabiano domy. Cała grupa bardzo dobrze się bawiła. I choć niektórym nie wyszły kwiaty, było przy tym wiele zabawy.

Nasz pobyt zakończył się ogniskiem, które było cudowne. Zwłaszcza, że było bardzo zimno i można było się ogrzać. Niektórzy jednak mieli inny, ruchowy sposób na ogrzanie się… zaczęli grać w berka. Po ognisku, wróciliśmy (zawiedzeni, że wszystko już się kończy) do autokaru.

Podróż powrotna była inna. Choć również minęła nam miło, to każdy tęsknił za tym, czego doświadczył na wycieczce do Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Długo będziemy wspominać (być może najlepszą) wycieczkę w całym okresie nauki w gimnazjum, choć mamy nadzieję, że wkrótce pojawi się następna wspaniała wyprawa.

Alexandra Górecka
Klasa la

Galeria z wyjazdu dostępna na stronie [link]